CZAS WOLNY POLECAM ŚWIĘTA/ OKOLICZNOŚCI

KSIĄŻKA-PREZENT Z DARMOWĄ PODRÓŻĄ W ŚWIAT WYOBRAŹNI

Tyle propozycji prezentów tych robionych od serca i takich, które kupujemy
bo ktoś najbliższy tą rzecz potrzebuje. Święta tuż, tuż, a ja która tak bardzo lubi uciekać od rzeczywistości, zapomniałam zaproponować Wam książki na prezenty. Wstydzę się, że tak zrobiłam. Zamiłowanie do czytania zaszczepił mi mój tatuś, albo odziedziczyłam je w genach po jego mamie mojej babci Konstancji.
Od dziecka czytał mi bardzo dużo książek. Jako mała dziewczynka zafascynowana byłam baśniami Andersena, najbardziej lubiłam opowieść “Mały i Duży Klaus “. Druga, trzecia klasa szkoły podstawowej to przeważnie pobyt w bibliotece miejskiej. Literaturę tego okresu mało pamiętam. No jednak Kubuś Puchatek czytany na lekcjach w wolnych chwilach przez moją panią od polskiego zapadł mi do dzisiaj. Potem przewinęło się wielu autorów w tym Astrid Lindgren jej “Dzieci z Bullerbyn” czy detektyw Blomkwist. Uważam, że są one aktualne do dzisiaj i ponadczasowe. Dzieci z Bullerbyn odnawiam z każdą moją wnuczką.

Obojętnie przejść obok księgarni było niemożliwością. Namiętnie powiększałam swoją prywatną bibliotekę. W liceum nowości podrzucała koleżanka Jolka, która przechwytywała je od swojej mamy. Obecnie zaczytuję się w twórczości Remigiusza Mroza, Katarzyny Bonda i Zygmunta Miłoszewskiego. Literatura pana Mroza wciąga czytelnika już od pierwszej przeczytanej strony. Zaczytuję się w adwokat Joannie Chyłce. Jeżeli nie czytaliście, to pierwszą należy zacząć Kasację. Świetnie nadają się one na prezent. Chyłka urzeka nas swoją kobiecością, energią, pewnością siebie, inteligencją i swobodą wypowiedzi nawet nieraz nader wulgarną, jednak ujmującą w lekturze. Nie mogę przecież zdradzać wspaniałej treści książki, która trzyma czytelnika w napięciu. Będę się pewnie powtarzać ale świetne są egzemplarze Zygmunta Miłoszewskiego: Uwikłanie, Ziarno prawdy, Gniew. Prokurator Szacki zachwyca nas nie tylko swoją inteligencją i aparycją ale wciąga nas jego życie osobiste. Mnie również jego zamiłowanie do czystości. Reszta cicho sza okrywam milczeniem. Niesamowity, ale jakże inny kryminał z dreszczykiem emocji i ogromnej wyobraźni pana Miłoszewskiego to Domofon. Zachęcam do kupna trzech wspaniałych albo chociaż pierwszej części pozycji Katarzyny Bonda “Sprawa Niny Frank”, “Florystka” i “Tylko martwi nie kłamią”. Powiem krótko, nie można się oderwać. Zapewne każdy z Was zna osobliwe zamiłowania do lektury swoich najbliższych.

Jeżeli nie macie żadnego pomysłu na prezent, ruszajcie na księgarnie. Nie muszą to być nawet książki do czytania bo nie każdy lubi czytać. Proponuję ciekawe albumy o bardzo zróżnicowanej tematyce. Powinniśmy pamiętać o naszych najmniejszych, których uwrażliwiamy na literaturę w najmłodszym wieku. To od nas łapią bakcyla do wszelkich zamiłowań i to w najwcześniejszym wieku jesteśmy dla nich wzorem do naśladowania. Moja Anatolka już chodzi z tomami Marii Dąbrowskiej “Nocy i dni” i zaznacza sobie strony zakładką. Przypuszczam, że podobają jej się ich czerwone obwoluty. Uwielbia jednak “Nelę Małą Reporterkę”, książki z tej serii są bardzo ciekawe. Zarażają dzieci podróżami, znajomością języka obcego, geografią, przyrodą, wrażeniami z egzotycznych podróży oraz szeroką wiedzą o świecie. Ponadto są ciekawie ilustrowane. Dla dzieci w wieku od 4 r. ż. polecam serię książek o krowie Matyldzie Alexandra Steffensmeiera, Ciocię Jadzię Elizy Piotrowskiej i serię książek o małej dziewczynce Toli, imienniczce mojej wnuni Anatoli, autorstwa Anny Włodarkiewicz.
Świetna jest seria książeczek dla najmłodszych “Pierwsze słowa” wydawnictwa Egmont. Taką sprezentowałam mojemu wnukowi Jeremiemu. Osobny wpis poświęcę książkom dla dzieci. Trudno mi polecić literaturę dla nastolatków, ponieważ pytając moją Ulę, usłyszałam, że oni głównie zaczytują się w lekturach szkolnych. Obecnie są na etapie “Syzyfowych prac” Stefana Żeromskiego.

Wiem, że są ebooki i audiobooki ale moim zdaniem nie ma jak książka. Ten magiczny szelest kartek, dotyk a przede wszystkim zapach papieru i druku. To po prostu jest nie do podrobienia, żadnymi innymi technikami, chociaż może być uważane za przeżytek. Te wymienione wcześniej elektroniczne formy są bardziej postępowe i na pewno bardzo przydatne.

PS. Zabrałam się za “Labirynt duchów ” Zafona jestem bardzo ciekawa jak ta moja wyprawa się zakończy.

OBSERWUJ MNIE I POLUB:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

https://www.facebook.com/pg/Praktycznie-Perfekcyjna-100142014760011/posts/
https://www.facebook.com/pg/Praktycznie-Perfekcyjna-100142014760011/posts/
https://pl.pinterest.com/praktycznieperfekcyjna/
https://pl.pinterest.com/praktycznieperfekcyjna/
https://www.instagram.com/praktycznie_perfekcyjna/