JAK UDEKOROWAĆ CHOINKĘ
CZAS WOLNY ŚWIĘTA/ OKOLICZNOŚCI WNUKI ZRÓB TO SAMODZIELNIE

CHOINKA MUSI BYĆ.

Będąc dzieckiem w moim rodzinnym domu zawsze gościła sztuczna choinka. Każde święta spędzaliśmy poza domem u mojej babci, dlatego nasz
sztuczny zielony gość zostawał co roku sam w domu. O żywą choinkę w takim przypadku nie miał kto zadbać. U dziadków i wujostwa prym wiodła ogromna choina sięgająca czubkiem pod sam sufit. Moja zazdrość, o tak piękne pachnące drzewko pozostała we mnie na kilka lat, aż doczekałam się swojego gospodarstwa. No i odtąd już tylko żywa, pachnąca, tryskająca zielonym blaskiem, większa lub mniejsza ale moja własna choineczka.

O moich chojaczkach już opowiadałam. Zdradzę Wam, że któregoś roku jedno z moich drzewek ozdobiłam żywymi kwiatami. Kwiaty, ich łodyżki umieściłam w małych fiolkach z wodą, które to pojemniczki ukryłam pod osłoną organzy i przyczepiłam do gałązek cieniutkim drucikiem. Oczywiście między nimi bimbały bomby różnej wielkości, a rolę łańcucha pełniła organza.
Zastanowić się można też nad wykończeniem czubka choinki. Te wersje mogą być również zupełnie inne.
Na czubek choinki możemy zawiesić przepiękną ozdobną kokardę, gwiazdę, tradycyjny czubek choinkowy lub umocować jakąś oryginalną bombkę też przyozdobioną kokardą. Ja w tym roku na czubku przymocuję złoty księżyc w towarzystwie złotej kokardy.
Na pewno nie macie teraz za wiele czasu, więc nie będę zanudzała. Chciałabym jednak przedstawić trzy tegoroczne moje prywatne iglaste “TOP MODEL” bawiące z wizytą w mojej rodzinie przyodziane na różne sposoby.

Moja choinka jest żywa, pachnie, zieleni się, stoi sobie w wodzie i codziennie ją karmię świeżutką wodzianką.

CHOINKA W CAŁOŚCI ZAPROJEKTOWANA PRZEZ MOJĄ WNUCZKĘ ANATOLKĘ. WARTO POZWOLIĆ DZIECKU SIĘ WYKAZAĆ, NAWET JEŚLI CHOINKA NIE JEST UDEKOROWANA PO WASZEJ MYŚLI.

Przypadło nam miło spędzone popołudnie z Anatolką, gdyż wspólnie zabraliśmy się za wykonanie kolorowego papierowego łańcucha na choinkę. Dziadkowie tzn. ja i dziadziuś plus wnusia siedząc w kręgu na podłodze wytrwale pracowaliśmy wycinając i klejąc łańcuch. Początkowo
Tolinkę inspirowała indywidualna długość każdego łańcucha. Wytrwale kleiła oczko za oczkiem i liczyła ich ilość w łańcuchu. Przypuszczałam,że zabawa może ją zainteresować. Jednak nie wyobrażałam sobie ile może nam dać wspólnej radości. Dziadek czasami wymiękał co do jego niewygodnej pozycji siedzenia ale szybko odpuszczał i wracał do pracy.
W końcu rozłożyliśmy łańcuch na długość całego pokoju, przedpokoju i części kuchni, Tola przeliczyła długość łańcucha za pomocą kroków.
Podsumowując: cudownie spędzony czas zaowocował rozwojem umiejętności manipulacyjnych, współpracy i posługiwania się nożyczkami oraz ćwiczeniami w liczeniu, które to liczenie nie było wymuszone ani zasugerowane przez nas dorosłych. I o tym należy pamiętać, bo bliskość osób jest najważniejsza i przyczynia się do osiągania sukcesów np. tych matematycznych, językowych, po prostu szkolnych. Wszystko to było skutkiem naszych wspólnych działań.

MAŁA ALE PIĘKNA. UDEKOROWANA PRZEZ STARSZĄ WNUCZKĘ ULĘ.

OZDOBY CHOINKOWE-SYMBOLIKA

  • ŚWIATEŁKA- broniły przed złymi mocami i rzucaniem złego uroku(w chrześcijańskiej symbolice wskazywały CHRYSTUSA, który według wierzeń miał być światłem dla pogan)
  • GWIAZDA BETLEJEMSKA- miała pomagać powracającym do domu
  • ANIOŁY- symbolizują opiekę nad domem
  • JEMIOŁA- pod nią całują się zakochani a także skłócone osoby(powinna pozostać do następnych świąt)
  • JABŁKA – zdrowie i urodę
  • ORZECHY- zawinięte w złotka i sreberka przynosiły dobrobyt i siłę
  • DZWONKI- symbolizowały dobre nowiny i radosne wydarzenia
  • PAPIEROWY ŁAŃCUCH- wzmacnia rodzinne więzi i chroni dom przed kłopotami
A MOŻE CAŁA NA BIAŁO ???

CIEKAWOSTKA

Początkowo choinki wieszano pod sufitem czubkiem do dołu. Dawniej na wsi przynoszona rankiem w wigilię choinka lub gałęzie z lasu miały przynosić szczęście. Posiadało to cechy “kradzieży obrzędowej”. Pierwszą bombkę zrobił Hans Greiner, który według legendy robił szklane wydmuszki, bo nie było go stać na jabłka, orzechy czy cukierki zdobiące drzewko.

PS.Zawsze przed wigilią oglądam na balkonach ścięte choinki czekające na zaproszenie do domu. Przecież one są bez wody i ich igiełki szybciej zaczną opadać. Moja skromna rada wstawcie je do wody zaraz po zakupie, a przekonacie się o wytrwałości choinkowych igiełek. Miłego i radosnego, wspólnego, rodzinnego dekorowania choinki Wam życzę! Niech rozgości się ONA w czasie ŚWIĄT w Waszych mieszkankach.

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

KOMENTARZE

  1. Już miałam olać temat choinki, bo święta i tak spędzamy gdzieś indziej. Ale wygrała chęć wczucia się w świąteczny klimat – uwielbiam <3 Mamy malutką, ale śliczną i pachnącą 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *