POSTANOWIENIA
POLECAM SAMODOSKONALENIE SIĘ

CZY ZNÓW ZACZYNASZ OD NOWA?

ODnowa

Każdy nadchodzący NOWY ROK daje nam innowacyjne PERSPEKTYWY (przynajmniej tak sądzimy). Mimo, że rok był dobry, dążymy do czegoś niebywałego lub stawiamy poprzeczkę tego samego osiągnięcia jeszcze wyżej. I tak powinno się dziać.
Powinniśmy sobie zadać pytanie co to są w ogóle postanowienia?
Ja jednoznacznie nie umiem sobie na to pytanie odpowiedzieć!
Sądzę, że chcemy coś poprawić, naprawić lub ulepszyć, ale to moje zdanie.

Należy uczyć się, rozwijać, poszerzać wiadomości i doskonalić się przez całe życie. Uważam, że nie ma ludzi, którzy byliby bezproblemowo szczęśliwi
i nie mieli żadnych zmartwień.

Po tej magicznej godzinie 24-tej otwiera się dla nas twórcza kraina naszych nowych zaplanowanych postanowień.

Nie wiem, nie lubię robić takich planów. Jestem szalenie systematyczna i zawsze dążę do celu, to w przypadku postanowień NOWOROCZNYCH moje zapewnienia zawsze spalały na panewce. Z mojego doświadczenia zakładam, że narzucamy sobie długo-planowe i mocno podkręcające nas oczekiwania.

POSTANOWIENIE – CO NAS GRYZIE?

Patrząc z boku na znajomych, członków rodziny czy celebrytów, którzy głośno zawiadamiają o swoich noworocznych planach, zauważam, że rzadko komu udało się postanowienia dotrzymać.

Mój “luby” co roku od pierwszego stycznia na przełomie siedmiu lat, kończy z nałogiem papierosowym. Jeszcze nie skończył. Oczywiście już cały czas jestem zawiadamiana, że tym razem od nowego roku nie pali. W efekcie śmieję się, że nie pali przecież już siedem lat.
Innym przykładem jest druga bardzo bliska mi osoba, która ma problem z nadwagą i też nie daje sobie z nią rady. Więc jak sądzicie co z tymi postanowieniami?
Moim zdaniem do poprawy swoich nawyków czy skończenia z jakimś uzależnieniem lub kwestią dotrzymania zakładanej obietnicy, człowiek nie potrzebuje wcale NOWEGO ROKU. Wszystko można osiągnąć jeśli się chce z pewnością w dowolnym czasie o dowolnej porze.

PO PROSTU WOLNO- ZWOLNIJ

  • nie musisz być taka/ taki jak inni obok Ciebie
  • bądź sobą
  • stawiaj sobie cele na miarę swoich możliwości
  • nie zaniżaj swoich pragnień

Każdy ma inne postanowienia. Nie wiem czy można coś komuś sugerować.
Niewątpliwie zdarzają się ludzie papugujący innych.
Jeżeli coś im się spodoba to naśladują i pragną tego samego. Nawet w postanowieniach. Pędzimy, uważam trochę za szybko w każdej naszej prywatnej dziedzinie do przodu.
Chcemy zrealizować postanowienie to musimy nad nim intensywnie pracować. Często te plany wynikają z naszych słabości i niezadowolenia z samych siebie, bądź wzorowania się na innych osobach.

NASZA GŁOWA

Według mnie te rozgrywki dzieją się w naszej głowie i to z nią musimy zrobić porządek.
Jeżeli nie potrafimy sami to poszukajmy pomocy u specjalistów.
Głośno dochodzi do nas, że ktoś coś sobie obiecał, postanowił! Prawdopodobnie wzorujemy się trochę na tych obwieszczających swoje zamierzenia.
Czy można sugerować komuś co ma sobie narzucić do osiągnięcia w nowym roku? Nasze intencje są dobre, ale jak musi się czuć osoba, której sugerujemy zmiany? Najczęściej zwracamy uwagę na czyjeś nałogi. Na nałogi, które mogą okazać się śmiertelne.
I taka osoba poddaje się NAM i próbuje dowieść NAM, że potrafi, ale nie udaje się jej wytrwać, bo nałóg jest silniejszy. A może nie ma wewnętrznej gotowości do zmian?
Jak zachęcić, a nie zniechęcić do zmian?

MOIM ZDANIEM MÓWMY OTWARCIE O NASZYCH UCZUCIACH:

  • martwię się, że będziesz chory
  • boję się, że będziesz mieć cukrzycę
  • nie chcę żyć bez Ciebie, proszę zadbaj o siebie
  • nie chcę Cię stracić!
  • pomogę Ci wytrwać. Możesz na mnie liczyć
  • czuję, że oszukujesz siebie i mnie

CELE JAKIE SOBIE STAWIAMY-TAKIE MAŁE PLANOWANIE

Czy koniecznie robić coś na siłę bo tak jest modnie? Czasami warto, bo zmiana stanie się dobrym nawykiem.
Przede wszystkim warto zacząć robić wszystko dla siebie, o siebie zacząć dbać i sobie sprawiać przyjemności.

Nasze postanowienia powinny być nasze no i efektywnie doprowadzone do końca.
Nie jestem przeciwna postanowieniom, tylko trzeba brać przysłowiowe “siły na zamiary”.

ABSURDALNE POSTANOWIENIA

  • zarabiać więcej pieniędzy
  • szukać miłości
  • kontrolować opalanie
  • bezpieczny seks

BAJERANCKIE POSTANOWIENIA

  • Zdrowe odżywianie
  • zwiększenie aktywności fizycznej
  • rezygnacja z nałogów
  • wygospodarowanie czasu dla siebie
  • częściowa rezygnacja z korzystania ze sprzętów elektrycznych
  • unikaj kłamstw
  • bądź sobą
  • uśmiechaj się do siebie i innych, nawet obcych na ulicy
  • sprawiaj innym drobne przyjemności, używaj miłych słów

OBIETNICE

Takim postanowieniem troszeczkę się wybielamy sami przed sobą. Chociaż przez chwilę czujemy się świetnie i wydaje nam się, że coś z problemem robimy. Taka prawda, że tymi postanowieniami chcemy załatać dziurę dylematu.
Może niektórym takie przysięgi pomagają chociaż na chwilę i się tym dowartościowują. Dla mnie są to często suche obietnice, których rzadko kto dotrzymuje i stają się źródłem frustracji i kaca moralnego.

POSTANOWIENIA W SAMOTNOŚCI CZY W GRUPIE

Wydaje mi się, że lubimy się odnawiać w grupie jeden drugiego krzepi i ciągnie do przysłowiowego przodu. Zauważmy. nawet działania intelektualne wzmacniamy w kolektywie. Pomyślcie czym innym są grupy tworzone w Internecie. To jedna wielka machina poruszająca nasze osobiste tryby. Takie siły wsparcia są dla człowieka potrzebne, na pewno nas bardziej mobilizują do działania.

MARZENIA CZY POSTANOWIENIA

Zdarza się też tak, że niektórzy mylą marzenia z postanowieniami.
Uważam, że postanowienia są rzeczą realną do zrealizowania i można nad nimi pracować.
Natomiast marzenia to coś wyjątkowego, pięknego, wyśnionego, naszego prywatnego coś o czym się rozmyśla we własnych zakamarkach umysłu, czego czasami nie zdradzamy nawet najbliższym (mogą być nawet nierealne). Bezsprzecznie dążymy jednak uparcie do ich spełnienia
i urzeczywistnienia.

W REZULTACIE BĄDŹMY SZCZERZY I UCZCIWI WOBEC SIEBIE!

PO CO CI POSTANOWIENIA?

Bo chcesz lepiej …
LEPIEJ wyglądać, LEPIEJ się czuć, LEPIEJ mówić w innym języku, LEPIEJ zarządzać pieniędzmi, LEPIEJ …, LEPIEJ …, LEPIEJ …, ITD.
Czy warto?
Warto. Dążenie daje nam siłę, wiarę w siebie. Tylko uważaj, żeby nie podkopać samego siebie, czyli wiary we własne możliwości. Dlatego zabierz się za to prawidłowo.
Jak?
Weź kartkę!!! Tak weź kartkę. No dalej, już na tym etapie nie możesz być leniwy/wa.

CO ZROBIĆ, ŻEBY SIĘ UDAŁO?

Brak planowania zabija każde postanowienie. Nie osiągnięcie celu budzi frustrację, złość i poczucie niskiej wartości.
Aby się udało:

  • określ czas realizacji
  • określ wysiłek, poniesione koszta
  • zapisz ewentualne trudności
  • długofalowe plany rozpisz na etapy, tak aby główny cel miał swoje mniejsze cele, które staną się później małymi nagrodami
  • spójrz realnie na swoje możliwości

CIEKAWOSTKA

Panewka – część broni palnej, na którą sypało się proch i który przenosił płomień do ładunku miotającego, znajdującego się w lufie i powodowało zapalenie i odpalenie. Często proch wypalał się na panewce i nie powodował wystrzału. I tak powstało powiedzenie “spalić na panewce”

PS. Szanuję każdego indywidualne zdanie na ten temat. Jeżeli podjęliście już postanowienia, które chcecie w tym nadchodzącym roku realizować to życzę Wam uporu i wytrwałości w dotrzymaniu obiecanego sobie słowa! Powodzenia!

OSTATNIE WPISY

PODOBNE WPISY

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

  1. Nie robię postanowień, wymyślam wszystko na bieżąco. Jakieś luźne plany mam, ale postanowieniami nazwać tego nie mogę.

  2. W sumie nie bardzo rozumiem co absurdalnego jest w tych absurdalnych przykładach. Jeśli mamy pomysł ja np. zarabiać więcej, jak ne zapomnieć o zabezpieczeniu, jak szukać miłości (np. portal randkowy choćby) czy o tym, by używać kremu z filtrem na plaży, to czy to źle?

    1. Oczywiście możesz się ze mną nie zgodzić i masz do tego prawo ale nie chodzi o pomysł zarabiania pieniędzy tylko o uparte dążenie do zarabiania więcej i więcej ze szkodą dla zdrowia. Seks nie powiedziałam, że bez zabezpieczenia ale jako przyjemność a nie poszukiwanie na siłę i to samo miłość najczęściej znajduje się sama. W rodzinie mam jedno małżeństwo internetowe z 20-letnim stażem a drugie też internetowe po rozwodzie,

    2. też się na tym zatrzymałam… nie wiem co absurdalnego jest w bezpiecznym seksie i bezpiecznym opalaniu i zaczęłam czytać wpis od nowa zastanawiając się czy coś na początku mnie ominęło 🙂

      też pisałam u siebie o postanowieniach, ale pod kątem zdrowego żywienia 🙂 co roku w styczniu rejestruję wzmożone zainteresowanie odchudzaniem 😉

  3. Ja nie robię postanowień, wiem, że u mnie się nie sprawdzają. Jednak mam cele, które chce zrealizować w 2020 i już zaczęłam nad nimi działać. Część do wyrobienie pozytywnych nawyków i dwa duże cele na kwartał 🙂 A walka z własną głową jest najtrudniejsza.

  4. Tak, postanowienia bywają pobożne, a takich się diabły imają…Jednak zawsze mamy chęć polepszenia naszej szarej egzyctencji. Emocje zostawmy, aż się powiedzie. Zgadzam się, że dobry plan i systematyczność to droga do sukcesu. No i rady kogoś, kto się na tym zna, nigdy nie zaszkodzą!

  5. Ja mam postanowienia odwrotne – chcę spróbować NIE KUPIĆ żadnego ciucha dla siebie przez co najmniej pół roku. To trochę w ramach bycia eko niż zpotrzeby lepszego zarządzania pieniędzmi. Trzymaj kciuki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *