ROZMYŚLA

CZY KAŻDY MA JAKIEGOŚ BZIKA?

No kochani doszłam do wniosku, że każdy z nas ma jakiegoś bzika, czyli coś ulubionego do sprzątania. Hej, no nie mówię o pałaniu miłością, chociaż i tacy maniacy się zdarzają! Dużo osób mówi o mojej przesadności w pucowaniu wszystkiego, ale pozytywnie!

Mówiąc o sobie, co w porządkach lubię najbardziej? Odpowiadam: NIE WIEM! Ogólnie lubię ład, porządek, czystość, czystość i jeszcze raz czystość!

OGÓLNY BZIK

Obserwując jednak ludzi stwierdzam, że bzikiem niektórych jest blask okien, innych nawracalne porządkowanie szafek, pucowanie samochodu w środku i na zewnątrz. Ten czy ów uwielbia polerowanie łazienki i tam by mógł spędzać godziny. Inni mają hopla na punkcie podłóg, kolejni świrują w kuchni. Bywają tacy, którzy chcą zabłysnąć w każdej dziedzinie czystości!
Nawet najbardziej oporny na porządek przedstawiciel gatunku ludzkiego ma coś co lubi uporządkować i co sprawia mu przyjemność. Namawiam, jeżeli mamy problem z przełamaniem się do doprowadzenia jakiejś części mieszkania czy jego elementu do ładu, zacznijmy od tego co lubimy. Kiedy porazi nas pozytywny efekt naszej pracy i odczujemy z tego satysfakcję, a tak na pewno się stanie. Bo to normalna kolej rzeczy, nawet po najbardziej żmudnie uciążliwej robocie. Ocierasz pot i do przodu, a wszystko uporządkowane zostaje za Tobą. Przed Tobą jeszcze tylko trochę bałaganu do upragnionej mety.

MOTYWACJA

Bardzo dobrym “motywatorem” jest nasz osobisty bzik! Zastanowiliście się jaki Was dopada?
Na mojego bzika składa się drobiazgowość, skrupulatność i przesada w polerowaniu. Nie, mnie to wcale nie męczy, a łypiące blaskiem przedmioty dają mi motywację do działania. Prawda taka, że nikt z nas nie chce się narobić nawet na własnym podwórku (mieszkanie, dom). Zadowala mnie ład w mieszkaniu. Na pewno dużą rolę pełni dobra organizacja pracy.
Nie spędzam wiele czasu na sprzątaniu. W związku z tym u mnie nie bałagan, a porządek robi się sam. Bardzo ważna jest wizja porządku i dążenie do niego oraz perspektywa jego utrzymania.

ZASADY PORZĄDKU

  • wypracuj nawyki (systematyka)
  • szanuj swoje sprzęty i przedmioty(przecież to ty wydałaś/wydałeś na nie pieniądze )
  • dla każdej rzeczy /przedmiotu wyznacz miejsce i staraj się je tam odkładać(najlepiej od razu po użyciu)
  • ubrania, które nosisz odkładaj w jedno przeznaczone do tego lokum(ja mam specjalny stojak)
  • buty, które zakładasz aktualnie, niech też mają swoje stanowisko
  • wyznacz kącik na torebkę/saszetkę czy aktówkę
  • nie rozrzucaj ciuchów po mieszkaniu
  • ubranie do pracy przygotuj wieczorem

PEDANTYZM

Nikt z nas nie jest nie wiadomo jakim bałaganiarzem. W końcu wszyscy lubimy otaczać się pięknymi przedmiotami, jeździć ekstra samochodami, ozdabiać się modną biżuterią. W każdym z nas drzemie trochę pedantyzmu. Ja stwierdzam, że jestem pedantką na maksa. Jednak nie maniakalną (sprzątanie nie zajmuje mi wiele czasu) NAPRAWDĘ!!! Nie mam właśnie jakiegoś wybitnego wybranego bzika. W ogóle uważam i nie chcę się powtarzać, ale na to wyjdzie, że za szybko żyjemy i mamy na wszystko za mało czasu. Pedant przede wszystkim uwielbia czuć się pewnie i stabilnie.
Dlatego działa według planu. Uwielbia mieć wszystko na swoim miejscu i nie lubi drastycznych zmian np. w wystroju.
W konsekwencji pedant przeważnie nie ma co sprzątać bo wszystko u niego ma swoje miejsce, którego nie zmienia. Przez to żyje mu się łatwiej, spokojniej i wygodniej!

CELEBROWANIE BZIKA

Niektórzy celebrują swojego swojego bzika. I tutaj stwierdzam, że to jest przesadne sprzątanie czegokolwiek. Okna myje się raczej z 3-4 razy do roku, takie moje zdanie. No chyba, że zdarzą się jakieś remonty. Spotykamy ludzi, którzy nie zauważają swojego brudu czy bałaganu w domu, ale co dwa tygodnie myją okna (to właśnie jest bzik)😂😂😂. Podłogi jeżeli je szanujemy i nie wyżywamy się na nich błotem czy piachem lub nie wyklejamy resztkami jedzenia, to nie muszą codziennie zażywać kąpieli, przecież to nie miejsce publiczne (woda strasznie niszczy np. drewno). Jeżeli nie robimy sobie bałaganu w szafkach kuchennych to również nie wymagają one ciągłego sprzątania! Mam na myśli nie odkładanie przedmiotów na swoje miejsce tylko wpychanie ich do szafek lub rozsypywanie przez nieuwagę przypraw. Uzależnieni od takich niepotrzebnych robót, uważam, że właśnie na tym punkcie mają bziczka.

JEDNOSTRONNOŚĆ

Dochodząc do wniosku, stwierdzam, że często sprzątamy jednostronnie, najczęściej to co nas najbardziej denerwuje albo to co lubimy. Odkładamy na dalszy plan to co właśnie jest ważne. Istotne w takim układzie jest przestrzeganie zasad porządkowania (obowiązków), które należy wykonać codziennie.
Radzę nie skupiajcie się na jednostronnych zamiłowaniach czystości nie warto. Z takiego powodu inne się nawarstwiają i urastają do takich wyżyn, że nie umiemy sobie z nimi poradzić.

DO TAKICH RACZEJ OBOWIĄZKOWYCH OGÓLNYCH CODZIENNYCH PRAC ZALICZAM:

  • ścielenie łóżka (około 2- 3 minut)
  • mycie naczyń (jak nie mamy zmywarki, zależy ilu jest członków rodziny, ale na pewno przy 4 osobowej max 30 min.)
  • poukładanie niepotrzebnych sprzętów w kuchni (nie wiem co zostawiacie w kuchni, a to się tam nie należy)
  • wyrzucanie śmieci (jeśli zioną zapachem lub zajmują dużo miejsca)-5min.
  • poukładanie wolno leżących przedmiotów w całym mieszkaniu
  • ogarnięcie stolika kawowego (góra 3 min.)
  • umycie toalety (5 min.)
  • umycie umywalki (2-3 min.)
  • podłogi w łazience (2-3 min.)

Podliczmy razem: to sumując w ciągu dnia jest godzinka, która świetnie wpływa na naszą figurkę, kondycję i samopoczucie oraz świetnie wpływa na stan naszego mieszkania.

Uwierzcie, to takie codzienne ogarnięcie trwa naprawdę krótko, a daje nam spokój i pozwala się relaksować w super nastrajającym otoczeniu.

Wiadomo jak macie ważniejsze sprawy to odłożyć te prace na później i lepiej odpocząć, żeby mieć siły na następny dzień.

PRZESTRZEŃ BZIKA

Takie wybrane elementy do porządkowania mają swoją przestrzeń, której to nie lubimy aby ktoś ją nam naruszał. To jest nasza oswojona prywatna przestrzeń. Jeżeli uporządkujemy, czy wyczyścimy coś co lubimy lub na tym bardzo nam zależy, to wtedy czujemy się lekko, swobodnie i szczęśliwie.
Zostaje spełniony nasz komfort psychiczny i fizyczny.
Bez wątpienia, cokolwiek co nas kręci w sprzątaniu, zostanie spełnione i doprowadzone do finału czyni naszą przestrzeń przyjazną i wyjątkową. Pracujemy, odpoczywamy i obracamy się na płaszczyźnie, którą sami sobie tworzymy i o nią dbamy. Uporządkowanie naszego obszaru uspakaja nas podczas gdy nieład źle nastraja.

CIEKAWOSTKA

PS. Polecam moje rozważania o brudzie i bałaganie. Znajdziesz je TUTAJ. Jak sądzicie, czy bzik jest podobny do zachowań obsesyjno -kompulsywnych? https://pl.wikipedia.org/wiki/Zaburzenia_obsesyjno-kompulsyjne

OSTATNIE WPISY

PODOBNE WPISY

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *