lawenda na mole
NIE WYRZUCAM, WYKORZYSTAM POLECAM SPRZĄTANIE ZRÓB TO SAMODZIELNIE

LAWENDA NA MOLE

Lawenda to roślina, która w naszych ogrodach zadomowiła się już na dobre.
Kocha słońce i nie potrzebuje dużo wody. Stara się zaskarbić nasze gusta nie tylko imponującym kolorystycznie kwiatostanem, ale ładnym intensywnym zapachem. U mnie w warunkach leśnych rośnie bardzo skromnie i nie chce pokazać swoich najznakomitszych cech, szkoda, ale mimo to ją uwielbiam. Można uprawiać ją w doniczce, też świetnie się czuje!
Pamiętajcie suszone kwiaty lawendy mają intensywniejszy aromat niż świeże.

LAWENDA- WALORY:

  • zastosowanie w kosmetyce (perfumy i wody toaletowe, mydła)
  • do płukania gardła w stanach zapalnych
  • jest moczopędna (zaparzana jako napar)
  • działa rozkurczowo (wzdęcia, bóle brzucha, kolka)
  • kojąco na układ nerwowy, uspokaja, wspomaga dobry sen
  • posiada właściwości bakteriobójcze, dobrze działa na trądzik
  • kulinarne (dodawać do potraw)
  • odstrasza mole

WORECZKI Z LAWENDĄ NA MOLE

Lawenda najczęściej jest przeze mnie wykorzystywana do podtrzymywania ładnego zapachu w szafach i jednocześnie zapobiegania wprowadzenia się moli do moich zakątków garderoby.
Czynię to co roku i na prawdę skutecznie.

LAWENDA-PRZYGOTOWANIE

  • zerwij lawendę (ja zrywam lekko przekwitniętą, dłużej cieszy moje oko, ale z doświadczenia wiem, że nie traci na aromacie, wręcz przeciwnie zyskuje go!)
  • lawendę potnij na mniejsze części
  • zrób woreczki lub wykorzystaj gotowe
  • wypełnij torebeczki
  • powieś w szafie na ramiączkach

lawenda i MOLE

Chyba każdemu zdarzyło się gościć takich intruzów jak mole.
Mole najbardziej lubią odzież noszoną nie odświeżaną, interesuje je jej nieświeży zapach!
Lubią miejsca w których im się nie przeszkadza tzn. nie rusza się rzeczy.
Leżą lub długo wiszą w szafach i są nie noszone, wtedy mogą spokojnie nimi się odżywiać.

Dlatego zadbajmy o porządki w szafach i o odświeżanie odzieży, jak również o zaopatrzenie naszych ubieralni w odpowiednie środki zapobiegające wprowadzaniu się nieproszonych uciążliwych gości, którzy najbardziej lubią wełnę i to najlepszej jakości.

Moje fioletowe saszetki są pozostałością po weselnych upominkach dla gości. Lubię takie drobiazgi przechowywać i jak widać świetnie się przydają!

Jeżeli nie mamy takich torebeczek możemy je zrobić sami bez szycia. Ja wykorzystałam przechowywane od lat materiałowe chusteczki do nosa, ładnie wyglądają i spełniają swoje zadanie.
Można wykorzystać skrawki materiału, najlepiej takiego, żeby się nie pruł (wyciąć kwadraty lub koła, wypełnić lawendą i związać sznurkiem lub wstążką. GOTOWE :))

OSTATNIE WPISY

PODOBNE WPISY

Polub i udostępnij
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *